Wasze wrażenia z wycieczek
Gorące podziękowania za wspaniałą wyprawę do Nepalu i Indii dla Jahangira i jego współpracowników.Od kilkunastu lat podróżujemy po świecie z różnymi biurami a dopiero teraz odkryliśmy EXOTICTRAVEL Żałujemy,że tak póżno.Obawialiśmy się tak licznej grupy(40 osób),ale Jahangir jest mistrzem organizacji,integracji ,tworzenia miłej atmosfery. To nowe doświadczenie utwierdziło nas w przekonaniu,że jeżeli nowa podróż to tylko z Jahangirem.
Wielce Szanowny Jahangir: piszemy dopiero teraz, by się nie powtarzać w opiniach. Pobyt z Tobą to prawdziwa rozkosz dla ciała i ducha w całym tego słowa znaczeniu.Te kilka wspaniałych dni pozwoliły na chwile zadumy, na chwile spojrzenia na ten inny nam świat ,świat pełen niespodzianek , tajemnic, wręcz czasami niezrozumiały. Była to dla nas wielka frajda. Kto wie, jak będzie dalej? Co los przyniesie: Japonię,Bali,Nową Zelandię, kto wie? Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Pozdrawiamy,Ciebie i Twoją rodzinę. Do zobaczenia już niebawem ..............
Bardzo dziękujemy za wspaniałą podróż do Indii i Nepalu w terminie 27.01-13.03.2012, była to pierwsza podróż naszego życia i mamy nadzieję, że nie ostatnia... oczywiście z Jahangirem.
To był prezent na Walentynki! Korona Świata w pełnym słońcu specjalnie z mojego okienka w rejsowym samolocie do Katmandu. A potem dużo, dużo niepocztówkowych Indii i dużo, dużo rozmyślań. Czego nas nauczyła ta nepalsko - indyjska bajka ? Pokory wobec naszej codzienności. Wiary w siłę człowieka trwającego w każdych warunkach za łut nadziei, że lepsze nadejdzie.Wprawdzie w kolejnym wcieleniu ale zawsze ! Pozdrawiamy wszystkie nadobne lekareczki, które swoimi kreacjami robiły konkurencję hinduskim pięknościom oraz uroczą damę w kapeluszu z wielkim rondem, która chyba najbardziej z nas wyglądała na zadziwioną światem Indii Angielkę. Buziaki również dla wszystkich babć co dzielnie stawały na słoniach, wielbłądach i na nepalskim raftingu jak i dla panien w różnym wieku przydających pewnej pikanterii składowi wycieczki. Pozdro dla panów ! Nie ma to jak wyskoczyć do Azji na parę dni z Jahangirem , co?
Indie Nepal,12-29.02.2012 Witaj Jahangir! Dopiero otrząsnąłem się po kilku dniach dyżurów, które miałem od początku marca. Chcieliśmy z Basią gorąco podziękować Ci za naszą wycieczkę Indie-Nepal. Jak zwykle spisałeś się z całym zespołem na medal. Zresztą liczyliśmy na to. Basia ma tylko niedosyt informacji od Ciebie na temat zwiedzanych miast, twierdzi, że gdyby były możliwości powiedziałbyś więcej. Mimo to jesteśmy bogatsi o wiedzę o Indiach i Nepalu zdobytą osobiście dzięki Twojej pomocy. Dziekujemy Ci też za stworzenie miłej atmosfery podczas wycieczki. Nie każdy to potrafi. Będziemy Ci kibicować i zbieramy pieniądze na nastepną wycieczkę. Jeszcze raz bardzo Ci dziekujemy.
O Nepalu i Indiach (12 - 29.02.) nie sposób zapomnieć... Jahangir, to dzięki Tobie kraje te stały się nam bliższe. Zachwyciły nas świątynie. Przeżyliśmy dreszcz emocji na raftingu, nie mniejszą atrakcją była przejażdżka na słoniach. Ty i Twoi współpracownicy zadbaliście o wspaniałą atmosferę w autokarze, która sprawiła że przejechanie 3 000 km było przyjemnością. Sprawiłeś, że wzrósł nasz stopień tolerancji dla innej kultury. Pokazałeś nam Indie w różnych obszarach i te szare i te bajecznie kolorowe (kobiety w kolorowych sari przypominały barwne motyle). Bardzo dziękujemy! Pozdrawiamy wszystkich uczestników wycieczki. Szczególne dzięki dla Dr Eli z Radziejowa. Byla jak dobra wróżka w złej godzinie. P.S. Życzymy bardzo radosnych Świąt Jahangirowi i Jego rodzinie, a także wszystkim pasażerom "wesołego autobusu". Do zobaczenia na turystycznym szlaku. I. & Z.
Indie z Jahangirem to baśń z "Tysiąca i jednej nocy" (dwunastu dni i dwunastu nocy) - no może bez pikantnych szczegółów, a on sam jak łaskawy Maharadża spełniający każde nasze życzenie i zachciankę... Jahangirze, Indie widziane przez pryzmat ludzi uśmiechniętych, otwartych, uczciwych - a tak nam je przedstawiłeś, poznaje się znacznie dogłębniej, na długo pozostają w duszy i pamięci. Była to cudowna wyprawa, pełna niespodzianek, przyjemności i zabawy, absolutny organizacyjny majstersztyk. Była jak antidotum na stres, pośpiech i codzienne problemy. DZIĘKUJEMY TOBIE I TWOIM WSPÓŁPRACOWNIKOM, SERDECZNIE POZDRAWIAMY!!!!! Do zobaczenia, do następnego razu. ("Indie Maharadżów" 25.04 - 06.05. 2012)
Jahangirze, dziękujemy Ci za pokazanie Indii Maharadżów i Indii zwykłych ludzi, za pokazanie tylu obiektów historycznych i kultu religijnego (łącznie z uczestniczeniem w hinduskim nabożeństwie), za umożliwienie odwiedzenia Twojego domu rodzinnego i domu siostry, za możliwość poznania rodziców i rodzeństwa, za przekazanie tak ogromnej wiedzy na temat Indii. Po Twoich opowieściach na temat Indii zupełnie inaczej postrzegamy ten kraj. Była to niezapomniana przygoda. Proszę pozdrów rodziców i rodzeństwo, znakomitych polejboyów. Organizacja wycieczki była perfekcyjna i sądzimy, że nie było to ostatnie spotkanie z Tobą na wycieczce. Pozdrawiamy i do zobaczenia. (Indie Maharadżów 25.04. - 6.05.2012)
Bardzo dziękujemy za tak wspaniałą organizację wycieczki Indie Maharadżów 25.04.06.05.2012r. Polecamy wyprawy z Jahangirem ?są niezapomniane i pełne wrażeń. Jahangirze pozdrów od nas swoją rodzinę ,podziękuj za wspaniałe przyjęcie . Przesyłamy pozdrowienia również dla bardzo sympatycznych polejbojów .
DZIĘKUĘ to i tak nie wystarczy. Obowiązkowo trzeba jechać, koniecznie z Jahangirem. Zobaczyć jak mieszkańcy tak źle a zarazem niesprawiedliwie interpretowanego kraju są postrzegani przez nas "europejczyków". Przy tak religijnych, dobrych z "sercem na dłoni" hindusach wymiękamy. Bo to oni są nieodgadniętą księgą wiedzy o życiu. Jak ktoś chce się poczuć jak księżniczka to tylko podróże z exotic travel, a otrzymasz wszystko "czego duszyczka pragnie". Pozdrowienia dla wszystkich, których miałam okazję poznać. HEJKA jedyne w swoim rodzaju "ciało pedagogiczne".