Wasze wrażenia z wycieczek
Namaste, Jahangir ! Już minął ponad tydzień od dnia naszego wyjazdu "Indie Maharadzów" w Kwietniu, kiedy pożegnaliśmy się wszyscy na lotnisku. Po powrocie do domu wpadliśmy od razu w wir codziennych obowiązków, ale wycieczka do Indii przewija się ciągle w naszych opowieściach i wspomnieniach. Zdjęcia nie są jeszcze posegregowane a notatki uzupełnione. Potrzeba trochę wolnego czasu. Bardzo dziękujemy Ci za miły, serdeczny list a także za wszystkie przesłane linki. Szczególnie ten profesjonalny opis p. Dariusza Fedora z magazynu "LOGO" pomoże nam w uzupełnieniu niektórych " dziur " mojej osobistej kroniki podróży m. in. po Radżastanie. Dziękujemy Ci za troskliwość i opiekę a przede wszystkim za pokazanie nam tak rozmaitych twarzy Indii. Dziękujemy też za wspaniałą atmosferę, którą stwarzasz na wycieczkach, dzięki Tobie wracamy do kraju tylko z miłymi wrażeniami i wspomnieniami i z miejsca zaczynamy planować kolejną podróż. Kiedy w niedzielę obejrzałam po raz drugi film " HOTEL MARIGOLD II ", znowu znalazłam się Jaipurze, poczułam tę atmosferę ( chociaż podczas naszego pobytu był znacznie większy tłok na ulicach ), a na dodatek jeden z bohaterów miał na imię Kuszal ! Chciałabym jeszcze wrócić do Indii !!! Jako jeden z dwóch Baranów naszej grupy pamiętam, że w poniedziałek 18 Kwietnia były Twoje urodziny. Z tej okazji składam Ci z Andrzejem serdeczne życzenia zdrowia i wytrwałości w pokazywaniu nam kolejnych uroków i ciekawostek pięknego świata. Jeszcze raz za wszystko Ci serdecznie dziękujemy, pozdrawiamy serdecznie Renata i Andrzej ze Szczecina.
Namaste! 13 kwietnia wróciliśmy z wycieczki do Indii Maharadżów. Do dziś jesteśmy pod wrażeniem tego miejsca, klimatu i ludzi. Jahangir pokazał nam swoje Indie z najpiękniejszej strony, czuliśmy się jak prawdziwi Maharadowie- otoczeni najlepszą opieką naszego Przewodnika . Nie brakowało nam niczego-słońca, dobrych hoteli, indyjskich smakołyków, miłej atmosfery, zaskakujących niespodzianek. Zobaczyliśmy Indie barwne,różnorodne z mnóstwem atrakcji jak przejażdżka na słoniach, safari na wielbłądach, szalona jazda na tuk-tukach czy na rikszach. Czuliśmy się bezpieczni i zaopiekowani. Jeśli do Indii to tylko z Jahanem! Dziękujemy tez naszej grupie za rodzinną atmosferę i wzajemną życzliwość.
Pojechaliśmy w nieznane, na inny kontynent... Nie wiedzieliśmy co może nas spotkać. Jahangir pokazał nam prawdziwe Indie, te z okien autokaru, te na spacerze po ulicach, te w dobrych hotelach. Opowiedział o życiu, kastach, Bogach. Szczycił się swoją ojczyzną, pochodzeniem, rodziną, religiami, kulturą i tradycjami. Dzięki temu tak trochę udało nam się zrozumieć i docenić Hindusów. To był bardzo intensywny wyjazd, zwiedzanie, poznawanie Indii i siebie nawzajem. Byliśmy na pustyni, odpowiednio długo by pomyśleć... Byliśmy też w indyjskim kinie, w sali razem z miejscowymi mieszkańcami i ich żywiołową reakcją na filmowe sceny. Zwiedzaliśmy wiele miejsc pracy, szlifiernię kamieni, zakład produkcji dywanów, warsztaty tkackie, bazary, gabinety lekarskie, lecznice zwierząt. Nie było kiedy się nudzić. I jak dla nas to była całkowicie nowa jakość podróży, wszystko opracowane i wykonane w najdrobniejszych detalach. Bo po filmie Hotel Marigold... nie wiedzieliśmy jak może być.... Polecamy biuro Exotic Travel !!!
Szkoda jahandir że nie dodajesz mapki przejazdu do planu wycieczki.
I jeszcze jedno....może Ci z państwa którzy wracają po raz kolejny mają po prostu grubsze portwele.To nic złego
1,5 roku temu byłem również z Exotic Travel w Indiach i Nepalu. Wszystko było zorganizowane na najwyższym poziomie, pełen profesjonalizm w wykonaniu Johangira i jego współpracowników, a najważniejsze to opieka i bezpieczeństwo. Zawsze będę polecał przygodę z Johangirem, a co do ceny imprezy to uważam, że broni się sama i brak wolnych miejsc oraz wcześniejsza rezerwacja na niektóre kierunki tylko świadczy o jakości usługi wykonywanej przez Johangira, któremu bardzo dziękuję za kapitalny czas w moim życiu i serdecznie pozdrawiam. Do zobaczenia ! ( może w Japonii )
Odpowiedz do Pani Agnieszka(Agnes) Jest mi niezmiernie miło ze wyjazd do Indii i Nepalu Pani sie podobał a był to wyjazd Pani życia,jesli chodzi o sprawy ceń,to jest mi przykro że nie spełniam Pani oczekiwania cenowe,organizuję wyjazdów od ponad 12 lat,jestem zorientowany co proponują inne biura i ich ceny oraz standard,ale nie mogę się pogodzić niższym standardem hoteli i używanego transportu,w krajach azjatyckich i innych podobnych rejonach bardzo ważne jest (dla bezpieczeństwa,komfortu i zdrowia uczestnikow)wysoki standard,obniżając ceny będę zmuszony pogodzić się z niższym standardem,co z koncekwencji moze być poważne zagrożenie dla uczestników,nie pozwolę narażać swoich gości na takie niebezpieczństwa.jestem świadom o tym ze nikt nie lubi przepłacać i woli zapłacić mniej,ale niestety nie idą w parze niskie ceny z wysokim standardem,komfortem i bezpieczeństwem.mimo wszystko zapraszam Panią do korzystania wyjazdów z Exotic Travel,pozdrawiam Jahangir.
Pani Agnieszko 3-5 dni różnicy w czasie wycieczki to nie to samo.1 dzień to min.1500 zł wg moich szacunków wynikających z przeglądanych ofert.Zaś co do zakupów w wybranych sklepach-byliśmy z mężem na 4 wycieczkach z Jahangirem i nie kupiliśmy nic w tych sklepach,ale spędziliśmy miło czas,a pamiątki kupiliśmy gdzie indziej.No i w końcu ostatnia kwestia-ja też uwielbiam Jahangira,mało tego mój mąż też !Nieprawdą jest,że wszyscy ludzie,którzy biorą udział w tych wycieczkach są bardzo zamożni.Generalnie dalekie wycieczki są kosztowne i wielu z nas po prostu oszczędza by wziąć w nich udział,a jak już się jedzie/leci/ z Jahanem to "wysokie loty" gwarantowane.Pozdrawiamy.
Byłam z Jahangirem na dwóch wyjazdach - Indie Południowe i Indie i Nepal... i można tylko się zachwycać!!! Organizacją, przygotowaniem, opowieściami, hotelami, zwiedzaniem... po prostu wszystkim! Każdemu polecam bez żadnego "ale" właśnie Exotic Travel!!!
Jahandir jest przyzwyczajony do uwielbienia i na jednostkowe wyrazy krytyki reaguje nerwowo.Wycieczki zorganizowane perfekcyjnie. Mnie zirytowało przedstawianie się nie tylko z imienia i nazwiska ale tez podawanie zawodu.Na wakacjach nie interesuje mnie kto jest panem doktorem , inżynierem ,czy sklepową.Trochę to krępując i zgadzam się co do zakupów