Wasze wrażenia z wycieczek
Jahangir, bardzo dziękuję za cudowną wycieczkę do Indii południowych. Indie są cudownym krajem, a pokazywane przez Ciebie łatwiejsze do zrozumienia. Jeździłam po świecie z wieloma biurami podróży, ale wycieczka zorganizowana przez Ciebie nie ma sobie równych. Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt dla Ciebie i Twojej Rodziny.
Jahangir,dziękujemy Ci za niezapomniane wspaniałe wrażenia za sposób,w jaki pokazałeś nam Indie,życzymy Tobie i Twojej rodzinie wesołych i zdrowych Świat Wielkanocnych,i pozdrawiamy z narciarskiego Bormio Maryla i Ania
INDIE POŁUDNIOWE+GOA (01-14.03.2016r.) Namaste Jahan! :) Cudowny wyjazd, wspaniałe doznania, niezapomniany czas i wspomnienia! Indie marzyły mi się od dzieciństwa i dzięki Tobie nie rozczarowałam się! Zobaczyłam i dostałam wszystko to, czego od tego wyjazdu oczekiwałam. Urzekła mnie magiczna architektura, zabytki, odmienna religia i obyczaje, a z drugiej strony wspólne biesiadowanie na plaży wśród szumiących palm i tańce w blasku księżyca :) Sprawiłeś, że chyba wszyscy oderwaliśmy się od szarej rzeczywistości, trosk i zmartwień... Indie to teraz dla mnie ocean, smak, zapach, milczenie, błogostan, muzyka, taniec i śpiew...to gwar, chwila zadumy, nauka pokory, podziw i zrozumienie. Kocham podróżować! Podróże uczą życia, tolerancji, przekonują, że INNE nie oznacza złe. Cudownie było delektować się pejzażami, widokiem wykwintnych budowli, historycznych miejsc kultu, widokiem wspaniałej przyrody czy też malowniczych świątyń, grot i wzgórz. Mogłabym tak pisać w nieskończoność, bo od powrotu minęły już ponad 3 tygodnie, a ja nadal błądze myślami gdzieś daleko w Indiach... Dziękuję Ci Jahan, w imieniu swoim i mojej mamy za tą przeuroczą podróż! Faktycznie- jak Indie to tylko w Twoim wykonaniu!!! :) Korzystając z okazji, chciałabym również (a właściwie przede wszystkim) podziękować mojej kochanej mamie, dzięki której ten wyjazd był dla mnie w ogóle możliwy :* Pozdrawiam serdecznie i do następnego (mam nadzieję)!
Wycieczka Indie Południowe i Goa to mój drugi wyjazd z Jahangirem (poprzednio rewelacyjna trasa Indie + Nepal). I ponownie: świetna organizacja i dobór trasy, wspaniałe hotele, ciekawe i dowcipne opowieści Jahangira, miłe wieczorne spotkania integracyjne - w tym wieczór indyjski i wieczór biały, ogromna dbałość o uczestników, pełne poczucie bezpieczeństwa i poczucie bycia pod opieką pod każdym względem (łącznie z zaspokajaniem głodu i pragnienia w podróży autokarem). Dodatkowym bonusem są nieplanowane wydarzenia, tym razem wizyta w mijanym domu mieszkalnym czy wizyta na targu krów. To wszystko sprawiało, że czuliśmy się nie jak turyści, ale jak goście Jahangira, wspomaganego przez Sanjaya i Oma jak z filmów Bollywood. Podziękowania dla Jahangira, pozdrowienia dla "polejbojów" i współuczestników wycieczki. Ewa
Wyjazd Indie Maharadżów był naszym drugim wyjazdem z Exotic Travel i z pewnością nie ostatnim! Zobaczylismy piękny kraj pełen kontrastów, kolorów, zapachów i smaków. Jahan, dziękujemy za pokazanie nam Indii w wyjątkowy sposób! Dziękujemy też wszystkim współtowarzyszom podróży za wspólnie spędzony czas. Pozdrawiamy serdecznie, Basia, Magda i Andrzej Gołąbowie.
Namaste, Jahangir ! Już minął ponad tydzień od dnia naszego wyjazdu "Indie Maharadzów" w Kwietniu, kiedy pożegnaliśmy się wszyscy na lotnisku. Po powrocie do domu wpadliśmy od razu w wir codziennych obowiązków, ale wycieczka do Indii przewija się ciągle w naszych opowieściach i wspomnieniach. Zdjęcia nie są jeszcze posegregowane a notatki uzupełnione. Potrzeba trochę wolnego czasu. Bardzo dziękujemy Ci za miły, serdeczny list a także za wszystkie przesłane linki. Szczególnie ten profesjonalny opis p. Dariusza Fedora z magazynu "LOGO" pomoże nam w uzupełnieniu niektórych " dziur " mojej osobistej kroniki podróży m. in. po Radżastanie. Dziękujemy Ci za troskliwość i opiekę a przede wszystkim za pokazanie nam tak rozmaitych twarzy Indii. Dziękujemy też za wspaniałą atmosferę, którą stwarzasz na wycieczkach, dzięki Tobie wracamy do kraju tylko z miłymi wrażeniami i wspomnieniami i z miejsca zaczynamy planować kolejną podróż. Kiedy w niedzielę obejrzałam po raz drugi film " HOTEL MARIGOLD II ", znowu znalazłam się Jaipurze, poczułam tę atmosferę ( chociaż podczas naszego pobytu był znacznie większy tłok na ulicach ), a na dodatek jeden z bohaterów miał na imię Kuszal ! Chciałabym jeszcze wrócić do Indii !!! Jako jeden z dwóch Baranów naszej grupy pamiętam, że w poniedziałek 18 Kwietnia były Twoje urodziny. Z tej okazji składam Ci z Andrzejem serdeczne życzenia zdrowia i wytrwałości w pokazywaniu nam kolejnych uroków i ciekawostek pięknego świata. Jeszcze raz za wszystko Ci serdecznie dziękujemy, pozdrawiamy serdecznie Renata i Andrzej ze Szczecina.
Namaste! 13 kwietnia wróciliśmy z wycieczki do Indii Maharadżów. Do dziś jesteśmy pod wrażeniem tego miejsca, klimatu i ludzi. Jahangir pokazał nam swoje Indie z najpiękniejszej strony, czuliśmy się jak prawdziwi Maharadowie- otoczeni najlepszą opieką naszego Przewodnika . Nie brakowało nam niczego-słońca, dobrych hoteli, indyjskich smakołyków, miłej atmosfery, zaskakujących niespodzianek. Zobaczyliśmy Indie barwne,różnorodne z mnóstwem atrakcji jak przejażdżka na słoniach, safari na wielbłądach, szalona jazda na tuk-tukach czy na rikszach. Czuliśmy się bezpieczni i zaopiekowani. Jeśli do Indii to tylko z Jahanem! Dziękujemy tez naszej grupie za rodzinną atmosferę i wzajemną życzliwość.
Pojechaliśmy w nieznane, na inny kontynent... Nie wiedzieliśmy co może nas spotkać. Jahangir pokazał nam prawdziwe Indie, te z okien autokaru, te na spacerze po ulicach, te w dobrych hotelach. Opowiedział o życiu, kastach, Bogach. Szczycił się swoją ojczyzną, pochodzeniem, rodziną, religiami, kulturą i tradycjami. Dzięki temu tak trochę udało nam się zrozumieć i docenić Hindusów. To był bardzo intensywny wyjazd, zwiedzanie, poznawanie Indii i siebie nawzajem. Byliśmy na pustyni, odpowiednio długo by pomyśleć... Byliśmy też w indyjskim kinie, w sali razem z miejscowymi mieszkańcami i ich żywiołową reakcją na filmowe sceny. Zwiedzaliśmy wiele miejsc pracy, szlifiernię kamieni, zakład produkcji dywanów, warsztaty tkackie, bazary, gabinety lekarskie, lecznice zwierząt. Nie było kiedy się nudzić. I jak dla nas to była całkowicie nowa jakość podróży, wszystko opracowane i wykonane w najdrobniejszych detalach. Bo po filmie Hotel Marigold... nie wiedzieliśmy jak może być.... Polecamy biuro Exotic Travel !!!
Szkoda jahandir że nie dodajesz mapki przejazdu do planu wycieczki.
I jeszcze jedno....może Ci z państwa którzy wracają po raz kolejny mają po prostu grubsze portwele.To nic złego